Kondycja, wiek i odwaga – kto naprawdę jeździ po torze?

ania Ogólna

Sąsiad po pięćdziesiątce, który od lat narzeka na kolana przy wchodzeniu po schodach, zapytał mnie kiedyś, czy w ogóle ma sens jechać z synem na tor, skoro dawno nie jest sportowcem. Podobne wątpliwości pojawiają się częściej, niż mogłoby się wydawać, bo motoryzacyjna popkultura kojarzy tor wyścigowy głównie z młodymi, wysportowanymi kierowcami w obcisłych kombinezonach. W praktyce na torze wyścigowym w Polsce można spotkać entuzjastów motoryzacji w bardzo różnym wieku i o bardzo różnej kondycji fizycznej. Dalej znajdziesz kilka myśli o tym, kto faktycznie jeździ po torach, jak wygląda przygotowanie do takiego wyjazdu oraz co tak naprawdę warto na siebie założyć.

Czy trzeba być wysportowanym, żeby pojechać po torze?

Krótka sesja kilku okrążeń sportowym autem to zupełnie inne obciążenie dla organizmu niż zawodowy trening wyścigowy trwający cały dzień. Dla przeciętnej, zdrowej osoby dorosłej sam przejazd nie wymaga specjalnego przygotowania sportowego, choć nagłe przeciążenia w zakrętach potrafią zaskoczyć nawet kogoś, kto regularnie chodzi na siłownię. Osoby z problemami z kręgosłupem, sercem albo ciśnieniem powinny raczej skonsultować taki wyjazd z lekarzem, zamiast zakładać, że kilka minut w samochodzie nie ma znaczenia. Dla większości uczestników trzeźwa ocena własnych możliwości i wybór odpowiedniej intensywności jazdy liczą się bardziej niż liczba przejechanych kilometrów na bieżni. Instruktorzy na torach dla samochodów zwykle pytają na wstępie o samopoczucie i wcześniejsze problemy zdrowotne, więc nie ma potrzeby ukrywać wątpliwości ani udawać formy, której akurat brakuje tego dnia.

SytuacjaSensowna opcja na start
Brak przeciwwskazań zdrowotnych, dobra kondycjasamodzielna jazda, kilka okrążeń
Starszy wiek, przeciętna kondycjaprzejazd w roli pasażera lub krótka sesja
Problemy z kręgosłupem lub sercemkonsultacja lekarska przed decyzją

W jakim wieku najczęściej zaczyna się przygodę z torem?

Najmłodsi entuzjaści trafiają na tor jazdy już jako nastolatkowie, zwykle przez karting, który nie wymaga prawa jazdy i uczy podstaw prowadzenia przy niższej prędkości. Na drugim końcu spektrum są osoby po sześćdziesiątce, dla których jazda po torze bywa spełnieniem marzenia odkładanego od dekad, bo wcześniej brakowało czasu, pieniędzy albo odwagi. Formalnym warunkiem pozostaje zwykle pełnoletność i ważne prawo jazdy kategorii B, a górnej granicy wieku większość ośrodków w ogóle nie ustala. Ta rozpiętość pokoleniowa sprawia, że tor wyścigowy bywa jednym z niewielu miejsc, gdzie dwudziestolatek i jego ojciec mogą rywalizować na w miarę równych warunkach. Wiek kierowcy okazuje się tam mniej istotny niż gotowość do nauki nowej techniki prowadzenia auta, a doświadczenie z wieloletniej jazdy po mieście rzadko przekłada się wprost na wynik na torze.

Czy tor wyścigowy ma swój styl – co się na niego zakłada?

Wbrew wizerunkowi z filmów, na amatorskie przejazdy nie trzeba zakładać kombinezonu wyścigowego – te bywają wymagane dopiero na bardziej zaawansowanych treningach albo zawodach. Podstawowy zestaw wygląda znacznie prościej i warto go przygotować jeszcze przed wyjazdem:

  • wygodne, zamknięte buty na płaskiej podeszwie, ułatwiające precyzyjne operowanie pedałami;
  • ubranie niekrępujące ruchów, najlepiej bez luźnych elementów, które mogłyby zaczepić się o dźwignię zmiany biegów;
  • włosy związane, jeśli są długie, bo kask zakłada się bezpośrednio na głowę;
  • zdjęta biżuteria i zegarek, żeby nie przeszkadzały pod pasami bezpieczeństwa.

Kask większość ośrodków zapewnia na miejscu w ramach ceny, więc nie trzeba inwestować we własny sprzęt przed pierwszym wyjazdem. Makijaż, lakier na paznokciach czy fryzura nie mają tu żadnego znaczenia, choć po zdjęciu kasku włosy i tak zwykle wyglądają zupełnie inaczej niż przed jazdą.

Dlaczego tor wyścigowy zaczyna być modnym sposobem spędzania weekendu?

Coraz więcej osób traktuje odwiedzanie kolejnych torów w Polsce trochę jak zwiedzanie miast – jeden weekend w Poznaniu, kolejny pod Warszawą, jeszcze inny przy okazji wyjazdu w stronę Rzeszowa. Taka forma turystyki motoryzacyjnej sprzyja też nawiązywaniu znajomości, bo w kolejce do wjazdu na tor łatwo zagaić rozmowę z kimś, kto ma podobne zainteresowania. Wspólny wyjazd na tor bywa też coraz częstszym pomysłem na spędzenie czasu w parach albo w gronie znajomych, zamiast kolejnej kolacji w tej samej restauracji. Nie jest to jedyny sposób na oderwanie się od rutyny, ale z pewnością jeden z bardziej zapadających w pamięć – trudno o równie konkretną historię do opowiedzenia po powrocie, jak ta o własnym rekordzie okrążenia albo o poślizgu, który udało się opanować w ostatniej chwili.

Jak zadbać o kondycję przed pierwszym wyjazdem?

Kilka prostych nawyków z dnia poprzedzającego wyjazd realnie wpływa na to, jak organizm poradzi sobie z przeciążeniami.

  1. Prześpij się porządnie, bo zmęczenie osłabia refleks bardziej niż przeciętna kondycja fizyczna.
  2. Nawodnij się odpowiednio wcześniej, zamiast pić duże ilości wody tuż przed jazdą.
  3. Zrób kilka prostych ćwiczeń rozciągających kark i plecy, bo to one najbardziej odczuwają boczne przeciążenia.
  4. Zjedz lekki posiłek na kilka godzin przed startem, żeby uniknąć nudności w trakcie jazdy.

Sąsiad w końcu pojechał z synem na tor, choć zdecydował się na rolę pasażera zamiast samodzielnej jazdy, i wrócił z tego wyjazdu z opowieścią, którą powtarza chyba każdemu, kto zapyta o pogodę przy grillu. Wiek i kondycja rzadko bywają realną przeszkodą, o ile ktoś dobierze formę udziału do swoich możliwości, a nie do wyobrażeń zaczerpniętych z filmów wyścigowych. Jeśli sam się wahasz, zastanów się, czy wolisz kolejny raz obejrzeć cudze okrążenia w telewizji, czy raz spróbować własnych.

Jazda po torze sportowym dostępne w tym miejscu.

You May Also Like..

Dlaczego ciasto przywiera do silikonu, choć nie powinno?

Wyjmowanie upieczonej babki z formy bywa momentem prawdy – czasem wystarczy jedno delikatne uderzenie o blat, a czasem trzeba wykrajać […]