Tag: dieta

7

Biegać z dzieckiem.

     Dzień jak co dzień, ale ta pogoda… Dosłownie cudowna, aż chciało się wyłączyć laptopa, przekręcić klucz w zamku i wyjść z biura. Niestety to nie możliwe, ale mój umysł nadal kombinował jak zażyć słońca. Jak skorzystać z niego bez konieczności wysiadywania w skwarze na przyblokowym krawężniku. A może by tak...

17

Bo tak po prostu jest.

      Tak dawno nie pisałam o odchudzaniu i nie robiłam bilansu. Powodów jest wiele, głównym jest moje lenistwo, ale jak z nim udaje mi się zawalczyć to potem dochodzi cała reszta. Nie poddałam się. Daję sobie czas na zebranie się w sobie. Kocham zaczynać i planuje powrót do sportowych postów, ale...

27

Bilans wagowy 10.09 i znowu pozytywnie.

      To juz kolejny bilans, a ja porazkolejny jestem jakby obok, niby się cieszę, a jednak patrząc w lustro wiem, że prawdziwa batalia dopiero przede mną. No nie ma co się oszukiwać, mam jeszcze 20 kg do zrzucenia. Pociesza mnie tylko fakt, że z każdym gramem który odszedł jestem bliżej swojego...

17

Bilans wagowy – 10 KG!!!

       Sierpień miał być przełomowy, ale był raczej jednostajny. Postanowiłam, że skupie się nad tym, aby nie być na diecie, ale jednak utrzymać wagę. Nie odmawiając sobie słodkich i słonych przyjemności w ciągu czterech tygodni waga nieznacznie spadła. Jednak uważam to za spory sukces tym bardziej, że teraz mam pewność tego,...

14

Bilans 17.07

     Nie mam się dziś czym pochwalić. Miało być 79,9 kg, a jest więcej niż ostatnio. Cóż cel I nie został osiągnięty w wyznaczonym terminie, ale to nie znaczy, że wcale go nie osiągnę. Wręcz przeciwnie, licze na to że aktywne wakacje sprawią, że moja waga trochę zmaleje, a potem zabiorę...

9

Co tygodniowy Bilans.

      Nie ma się czy chwalić. Można powiedzieć, że jak sobie odpuściłam raz, tak w tym tygodniu już szło wszystko sekwencyjnie. Kocham jeść. Co ja na to poradzę? Wczoraj pisała o bieganiu, powróciła do niego, ale pogoda znowu pokrzyżowała moje plany. Od dziś biorę się za siebie. Wczoraj zajadła smutki pochłaniając...

15

Bilans wagowy.

     W ubiegłym tygodniu mierzenia nie było, bo przeszedł czas co miesięcznego wzrostu wszystkiego i chodziła napompowana jak bania. Teraz wraca wszystko do normy. Niestety pogoda skutecznie uniemożliwiła aktywność fizyczną, a przynajmniej tak to sobie tłumacze, bo przecież ćwiczyć w zaciszu domowym mogę. Przyznaje bez bicia, dopiero wczoraj pierwszy raz od...

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial