Zajęcia dodatkowe dla dziecka?

Był dodatkowy angielski, zajęcia taneczne w przedszkolu, rytmika, piłka nożna, zajęcia teatralne, były też marzenia o siatkówce, koszykówce i robotyce, ale moja doba nie jest aż tak długa, więc dziecku musiałam powiedzieć stop. Jakie zajęcia dodatkowe wybrać dla dziecka tak, aby mogło się rozwijać, a jednocześnie, żeby nie przesadzić i nie zmęczyć młodego człowieka?

Kompletnie nie zaliczam się do tych rodziców, którzy na siłę próbują zapełnić dziecku czas dodatkowymi zajęciami. Powinnam raczej przyznać, że jestem matką, która gasi zapał, sprowadzając dziecko na ziemię. Tłumaczę, że nie jestem ani nadczłowiekiem, który magicznie rozciąga dobę, ani też nie jestem czarodziejką, która sprawi, że nasze rodzicielskie portfele będą bez opamiętania wypluwać z siebie banknoty potrzebne do opłacenia wszystkich zajęć dodatkowych.

zajęcia dodatkowe

Pozwól próbować i wybrać zajęcia dodatkowe.

Ja pozwalałam próbować, głównie w przedszkolu, a potem zainteresowania dziecka same się określiły. Jedne zajęcia podobały mu się bardziej, inne mniej. Zakwestionowałam jedynie kółko plastyczne, które odbywało się w godzinach treningów piłki nożnej, na które syn mój chciał chodzić łącznie myśląc, że się rozdwoi. Pewnego dnia po przyjściu ze szkoły oznajmił, że chce się zapisać do kółka teatralnego, jako że zajęcia odbywały się w godzinach szkolnych, nie miałam nic przeciwko, nawet pomogłam mu się przygotować na przesłuchanie. Jego zapał był chwilowy, bo na spotkaniach pojawił się kilka razy i mu przeszło. Było mi trochę żal, bo wyobrażałam sobie, że może pójdzie w moje ślady, gdyż w podstawówce trochę występowałam. Ale przełknęłam to i kibicowałam jego dalszym poczynaniom, co jakiś czas tłumacząc, że nie warto na siebie brać zbyt wiele i jedne zajęcia pozalekcyjne to i tak sporo, choć jego koledzy chodzą na karate, angielski ( nie wykluczam, że kiedyś pójdzie na dodatkowe lekcje), robotykę i do szkoły muzycznej. To wszystko łącznie. Do teraz zastanawiam się, kiedy te dzieci mają czas na życie i jak rodzice godzą etat pracy z etatem prywatnego taksówkarza własnego dziecka.

Co za dużo, to nie zdrowo.

Czasem denerwują mnie osoby, które za wszelką cenę pchają swoje dzieci na niestworzoną ilość dodatkowych lekcji. Nawet, jeśli w danej chwili takie dziecko cieszy się na zajęcia dodatkowe praktycznie każdego dnia tygodnia po szkole, to jednak przyjdzie taki dzień, w którym zapragnie żyć tak jak jego rówieśnicy. A plan tygodniowy zapełniony do granic możliwości nie pozwoli mu na nawiązywanie relacji z rówieśnikami mieszkającymi w sąsiedztwie.  Zbyt duże obciążenie obowiązkami szkolnymi, połączonymi z zajęciami pozalekcyjnymi, może sprawić, że dziecko będzie zwyczajnie zniechęcone i zmęczone. Dłuższe utrzymywanie się takiego stanu może wywoływać agresję i złość.

Uważam, że oprócz ambicji rodzicielskich, które nie są do końca złe, jeśli nie przeradzają się w obsesję, powinien pojawić się zdrowy rozsądek i umiejętność równoważenia obowiązków z czasem na zabawę. Każde dziecko powinno mieć możliwość odpoczynku, zabawy z kolegami i zwykłego nic nie robienia, oczywiście powinno mieć też obowiązki, ale wszystko powinno być przemyślane i zrównoważone.

(Visited 44 times, 1 visits today)

Anna

Jestem 27 letnią mamą ośmiolatka, od niedawna również żoną. Na co dzień pracuję na etacie, a w wolnym czasie prowadzę bloga i biegam, gdy czas i pogoda pozwalają. Uwielbiam ciszę i spokój. Jak na prawdziwą kobietę przystało jestem na diecie, której końca nie widać. Mam własne zdanie i nie zawaham się go wyrazić.

Może Ci się również spodoba

  • Znamy dziewczynkę, którą mama ciąga na swoje zajęcia, a oprócz tego dziecko ma mnóstwo dodatkowych swoich. Zastanawiamy się, ile da radę tak pociągnąć.

  • u nas to jest tak, że młody musi po prostu. Więc wszstko co dodatkowe w szkole, to obstawiamy, bo trzeba. Bo ja muszę pracować,a pomocy do dzieci brak. Więc siedzi w tej szkole do 16 i chodzi i na taniec, i informatykę, i piłkę, i angielski, i plastyczne – choć tych nie lubi. Jak nie polubi, znajdę inną alternatywę.

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial