Wesele!

         Nie nie będę pisać o weselu w brew pozorom. Albo raczej nie będzie to post o takim weselu o jakim każdy człowiek by myślał. Chciałam napisać coś co słyszałam na własne uszy, a żeby nie było wątpliwości  to samo słyszały jeszcze trzy inne osoby dorosłe i mój syn, do którego słowa były bezpośrednio kierowane.

                                                                    (źródło)

Czyli o świadomości dziecka idącego do Pierwszej Komunii Świętej.

Chłopiec: „Wiesz? Bo każde dziecko ma wesele… Ty też będziesz miał za kilka lat. Ja będę miał jutro”
Wśród obecnych zapadła konsternacja na te słowa, wszyscy słuchali w skupieniu czy, aby na pewno słyszą dobrze…
Chłopiec: ” Muszę już iść bo jest późno, a jeszcze muszę trochę pomóc rodzicom, bo do nas dużo gości na wesele przyjdzie”
K: ” Będziesz tańczył?”
Chłopiec: „Nie wiem, najpierw muszę iść do kościoła, strasznie długo to będzie trwało, a potem już same przyjemności czyli wesele…. Wiesz? to jest takie wesele komunijne i się prezenty potem dostaje.”
K: ” No tak”- nie bardzo wiedząc o co chodzi, ale słuchając w skupieniu starszego kolegi.
Chłopiec : ” To ja idę. Kiedy indziej się pobawimy bo sam rozumiesz, wesele….”

           Szczerze mówiąc mam żal do rodziców… I to nie tylko tego chłopca, ale i innych nie uświadomionych dzieci. Komunia powinna być czymś ważnym dla dziecka, a tu najważniejsze jest wesele i pewnie dla większości innych dzieci również. Ponadto kwestia świadomości przyjmowania sakramentu. Wesele, rozłożyło nas na łopatki i stworzyło pewnego rodzaju niesmak. Bo dziecko dziewięcioletnie powinno zdawać sobie już sprawę z różnicy między  ślubem i komunią. I to nie chodzi o to, że w tym regionie tak się mówi na przyjęcie komunijne….

(Visited 2 times, 1 visits today)

Anna

Jestem 27 letnią mamą ośmiolatka, od niedawna również żoną. Na co dzień pracuję na etacie, a w wolnym czasie prowadzę bloga i biegam, gdy czas i pogoda pozwalają. Uwielbiam ciszę i spokój. Jak na prawdziwą kobietę przystało jestem na diecie, której końca nie widać. Mam własne zdanie i nie zawaham się go wyrazić.

Może Ci się również spodoba

  • Całkowicie się z Tobą zgadzam. Coraz mniej się mówi dzieciom czym tak naprawdę jest Pierwsza Komunia Święta, a coraz więcej przeżywa się przyjęcie i prezenty, a to przecież kompletnie o to nie chodzi…

  • ja byłam wczoraj u rodziny na komunii. Też mam ciekawą rozmowę do zacytowania, jak będę mieć chwilę to wrzucę do siebie na bloga. Ja tylko się wczoraj pod kościołem rozglądałam kto podjedzie limuzyną 😀 śmieszne i przerażające….najgorsze jest to że to dorośli nakręcają to wszystko a dzieci to tylko dzieci….

    • To czekam z niecierpliwością na post, bo sama jestem ciekawa co inne dzieciaki wymyślają

    • Ja widziałam na własne oczy podjazd dziecka, rodziców i chrzestnych białą limuzyną pod kościół. widziałam tez, w ostatnia niedziele, że chłopiec pod kościól podjechał na quadzie :/

    • Ooo cos jak „Super Słodkie Urodziny” z MTV… Ja się śmiałam z tego programu, że dzieciaki w USA mają zdrowo poprzestawiane, ale w sumie daleko szukać nie trzeba… Komunia w Polsce staje się podobnym widowiskiem

  • Trudno się nie zgodzić. Ja na komunię miałam zwykłą prostą albę i dostałam zegarek i keyboard, z którego nigdy większego niż wkurzanie rodziców połamanymi dźwiękami nie zrobiłam. Wolałam rower, który z resztą został zakupiony z pieniędzy, które na ową dostałam. A keyboard leży do tej pory i się kurzy. Pamiętam, że i my przeżywaliśmy przyjęcie i prezenty, ale nie w takiej mierze. Nie podziwialiśmy przed ołtarzem swoich kreacji iście ślubnych, a nie komunijnych, bo każde z nas miało takie same stroje i wianku na głowach. Chciałabym, by moja córka miała komunię taką, jak ja sama miałam.

    • żeby to jeszcze dzieci uroczo podziwiały a niestety słychać niezbyt miłe słowa o koleżance która ma coś lepszego albo gorszego.

    • Ja tez szłam w albie:), i u nas tez we wszystkich kościołach są one wprowadzone. Nie podjeżdża sie limuzynami itd, ale dzieciaki w głowie mają tylko to co dostaną w kopercie… albo do ręki.

    • Tylko, że to wszystko zalezy od kościoła niestety. U nas w zawsze każdy szedł w swojej sukience/garniturze. W zeszłym roku część rodziców chciała alby, ale że było ich mniej to kościół z pomysłu zrezygnował.

    • Jej u mnie w całym mieście nie ma kościoła w którym szło by się do komunii inaczej ubranym niż w albę, to samo w mieście wojewódzkim tzn jest jeden kościół do którego alby nie weszły, a tak to we wszystkich tylko tak sie idzie.

  • ojejku już w tym orku tyle sie o komuniach nasłuchałam…u NIeufnego/Michała całe afera, już mam dość tego tematu :))))

  • Wiesz, ja w ogóle uważam, że pierwsza komunia powinna byc nieco póżniej np w wieku 12 lat, jak to dziecko faktycznie rozumie, a nie klepie na pamięć wyuczone modlitwy. nawet jeśli jakiś dziewięciolatek powie, że idzie do kościoła przyjąć sakrament – to na pewno nauczyła go tej odpowidzi mama. Nie spotkałam jeszcze dziecka, które zdawałoby sobie sprawę z powagi sytuacji.

    • Mnie się wydaje, ze ja idąc do komunii zdawałam sobie sprawę z tego co się dzieje. Ale to może były inne czasy. A co do wieku, to ja byłabym za tym aby komunia i bierzmowanie było w jednym sakramencie tak jak ewangelicy mają konfirmację wieku 15 lat. Wydaje mi się, że to juz jest taki świadomy wiek.

    • Anna masz rację…To zależy od świadomości rodziców i od tego, jak to dziecko jest wychowywane…Ja też doskonale wiedziałam po co idę do Kościoła i co to jest sakrament Komunii.

  • To wszystko jest sprawka rodziców, głównie oni są odpowiedzialni za uprzedmiotowienie nie tylko komunii ale i Bożego Narodzenia, Wielkanocy, Chrztów itd.

    • Zgadzam się w 100%, tylko potem trudno dziecku jest to wytłumaczyć:/

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial