Gdy pokonuje Cię kartka świąteczna. – Blogmas 3

Plan na zrobienie kartek świątecznych miałam już wcześniej. Miały one być jednym z zadań adwentowych. Stety lub niestety, Kacper dostał takie zadanie domowe na weekend i trzeba je było przyspieszyć. Wizje były ogromne, zapał też, ale cały ten kierat przypomniał mi, dlaczego nie prowadzę bloga kreatywnego. Ja po prostu nie lubię babrać się w kleju, a do prac plastycznych muszę mieć odpowiedni dzień. I to właśnie był jeden z takich dni. Nie pod względem jakości wykonania, ale zdecydowanie pod względem nastawienia. Wszystko mnie cieszyło, wszystko mi się podobało, no jednym słowem, chciało mi się sterczeć w pokoju młodego i głowić się jak jeszcze bardziej schrzanić tak prostą pracę plastyczną.

Zróbmy to dobrze!

Plan był taki, że to będzie najlepsza kartka świąteczna, jaką Pani w szkole mogła sobie wymarzyć. Kacper miał wyciąć choinkę, ale w taki sposób, aby była przytwierdzona nadal do kartki. Po głębokim namyśle sama się za to wzięłam, chcą to zrobić DOBRZE. Tak, celowo użyłam wielkich liter. Zrobiłam to tak wspaniale, że choinka rozdzieliła się z kartką, a my z Kacprem wybuchnęliśmy śmiechem. Ale co… przecież wszystko da się jakoś naprawić. Choinkę Kacper ozdobił brokatami i okazało się, że to właściwie bardzo dobrze, że ta choinka jest osobno, bo wredne brokaty nie chcą schnąć. Teraz choinka wisi na firance przypięta spinaczami i się suszy. Mam nadzieje, że do jutra jakoś to wszystko wyschnie, bo inaczej nie wiem, jak ta praca dotrze do szkoły. Gdy środek kartki był wyklejony, okazało się, że zapomnieliśmy zostawić miejsca na życzenia. Nic straconego, życzenia wraz z wyciętym przez Kacpra prezentem i bombką, znalazły się na zewnętrznej stronie i wszyscy byliby szczęśliwi, gdyby nie te nieszczęsne brokaty.

Koniec końców, mieliśmy sporo radochy i masę straconego czasu, a kartka jest niedokończona i jedyne co mogę Wam pokazać, to filmik, którym się inspirowaliśmy. Niech moc kartek świątecznych będzie z Wami, bo z nami jakoś nie chciała pozostać!

(Visited 40 times, 1 visits today)

Anna

Jestem 27 letnią mamą ośmiolatka, od niedawna również żoną. Na co dzień pracuję na etacie, a w wolnym czasie prowadzę bloga i biegam, gdy czas i pogoda pozwalają. Uwielbiam ciszę i spokój. Jak na prawdziwą kobietę przystało jestem na diecie, której końca nie widać. Mam własne zdanie i nie zawaham się go wyrazić.

Może Ci się również spodoba

  • Znam to uczucie, nasza choineczka w ramach projektu mały opolanin profesjonalnie pomalowana przez Gajowego schła 2 dni 😀 ozdabialiśmy ją do nocy z młodym, bo termin gonił

  • Buba Bajdocja

    Cudownie opisane zmagania z kartką 😉 Umiesz śmiać się sama z siebie 🙂
    Niech moc kartek świątecznych będzie ze wszystkimi, którzy dostali takie zadanie domowe.
    Niech żyją prace domowe i czas im poświęcony.
    (To oczywiście sarkazm. Moja córka poświęciła czas innej pracy domowej,
    chociaż ja wolałabym wciągnąć ją do jakiejś wspólnej gry. Ech…)

    • Niektóre prace domowe przyprawiają mnie o dreszcze i są zwyczajną stratą czasu.

  • Najważniejsze i tak powinny być chęci, których Wam nie zabrakło.

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial