Podręczniki szkolne i wyprawkowy szał zakupowy.

       Zbliża się rok szkolny, a wraz z nim szał zakupowy. Zeszyty z pieskiem, pióra, ołówki, kredki długopisy i inne rzeczy wprost zalały centra handlowe. Jednak w tym roku my, jako rodzice mamy trochę jakby wolne. Babcia naszego młodego dość mocno zaszalała i skompletowała mu prawie całą wyprawkę.

My musimy już tylko kupić pojedyncze przybory, które będą niezbędne w III klasie. W planach jest zakup plecaka na basen, bo stary padł podczas wyprawy w góry. Poza tym chciałabym mieć zapas zeszytów, bo jak każda matka wiem, że dziecku o konieczności zakupu jakiejś rzeczy, przypomina się zazwyczaj wtedy, gdy wszystkie sklepy są już zamknięte. Dlatego koniec sierpnia to dla mnie miesiąc gromadzenia wszystkiego, co może się przydać.

 

Podręczniki szkolne.

Bardzo cenię sobie to, że mój syn podręczniki szkolne dostaje za darmo. Jest to ogromne odciążenie dla rodzicielskiej kieszeni i w głównej mierze dzięki temu możemy sobie pozwolić na

inwestowanie w dodatkową wiedzę. Jednak mimo posiadanego

kompletu edukacyjnego, w ciągu roku niejednokrotnie okazuje się, że dziecko potrzebuje jeszcze kilku książek, chociażby po to, żeby ćwiczyć w domu pozyskaną w szkolę wiedz.

W klasie I zakupiłam Elementarz do czytania sylabicznego, z którego byłam ogromnie zadowolona. Elementarz zyskał sympatię zarówno moją jak i syna, bo był chyba dla niego łatwiejszy w odbiorze.

Elementarz. Teksty do czytania metodą sylabową

Elementarz. Teksty do czytania metodą sylabową

 

W klasie II wybór padł na dodatkowy podręcznik do matematyki, który pozwalał wyjaśnić synowi niektóre zagadnienia w bardziej przystępny sposób niż podstawowy podręcznik, który choć nie najgorszy to jednak miałam wrażenie, stwarzał problemy tam gdzie ich nie było.

Matematyka z Uśmiechem. Klasa 2.

Matematyka z Uśmiechem. Klasa 2.

A w klasie III? Zastanawiam się nad zakupem podręcznika z dyktandami, aby położyć nacisk na ortografię, która na tym etapie jest ciężko przyswajalna.

Dyktanda dla klasy 3.

Dyktanda dla klasy 3.

 

 

Ubrania.

Nie wiem, czemu nie wiem też czy dzieje się tak w innych rodzinach, ale początek roku szkolnego, związany jest też z zakupami odzieżowymi. Dziwnym trafem zawsze po wakacjach okazuje się, że spodnie, które 2 miesiące temu były dobre, teraz są już za krótkie. Podobnie dzieje się z bluzami i koszulkami. Domyślam się, że to wina tych wrednych chochlików psotników, które zmniejszają ubrania w szafie dziecka. No, bo jakie inne można mieć na ten proceder wytłumaczenie?Dlatego koniec wakacji to szał zakupowy nie tylko, jeśli chodzi o przybory szkolne, podręczniki i zeszyty, ale również tekstylia i obuwie szkolne, które zużywa się równie szybko jak gumka do mazania lub korektor.

Spodnie dresowe- Star Wars

Spodnie dresowe- Star Wars

Bluza chłopięca- Star Wars

Cool Club Bluza chłopięca- Star Wars

Trampki chłopięce -Cool Club

My na razie żyjemy jeszcze wakacjami, ale już za moment, już za chwileczkę rozpoczniemy rajd w poszukiwaniu wyprawki szkolnej. Z pewnością w trakcie zakupów okaże się, że lista zakupowa zamiast się zmniejszać to znacznie się powiększy, ale taki już jest urok szkolnych zakupów. A Wy może pochwalicie się, czy zakupy macie już za sobą, czy wszystko jeszcze przed

Wami i czy podobnie jak ja kupujecie dodatkowe podręczniki szkolne, czy może stawiacie na te książki, które obowiązują w szkole? No i koniecznie dajcie znać, czy wasze listy zakupowe magicznie się rozciągają przyjmując dodatkowe podpunkty, których nie dopisaliście wcześniej?

 

*Wpis powstał w ramach współpracy ze:  smyk.com

(Visited 103 times, 1 visits today)

Anna

Jestem 27 letnią mamą ośmiolatka, od niedawna również żoną. Na co dzień pracuję na etacie, a w wolnym czasie prowadzę bloga i biegam, gdy czas i pogoda pozwalają. Uwielbiam ciszę i spokój. Jak na prawdziwą kobietę przystało jestem na diecie, której końca nie widać. Mam własne zdanie i nie zawaham się go wyrazić.

Może Ci się również spodoba

  • Ja zakupy odzieżowe zrobiłam w tym roku w maju kupując wszystko o rozmiar większe 🙂 Muszę jedynie kupić strój na wf i białą koszulę dla eM 🙂

  • Kornelia Nuszel

    U nas totalny luz zakupowy. Może to dlatego, że w klasach starszych nie potrzeba miliona kredek, farb, wszelkich odmian bloków itp. Piórniki dzieciaki mają z poprzedniego roku, plecaki też, zeszyty te są w domu, a jak czegoś zabraknie, dokupimy na bieżąco. Ubrania mają, jedyne co będzie trzeba dokupić to obuwie na zmianę do szkoły. I chwała rządowi za o, że nie trzeba kupować podręczników, bo jednak te kilkaset złotych bolało.

    • Jeszcze tylko rok i ja też będę miala luz. Chyba że coś się zmieni.

  • U nas teraz 4 klasa więc odchodzi szykowanie wielkiej wyprawki plastycznej na start. Co do podręczników to mój portfel również cieszy się że są refundowane 😉 a sama czasem coś dodatkowego kupię tylko że Dusia niekoniecznie chce z tym pracować ;-).
    Natomiast z ubraniami nie mam tak że jak przychodzi wrzesień to pół szafy nowych ciuszków. Coś tam kupiłam w czerwcu bo brakowało, kilka rzeczy teraz w sierpniu bo była dodatkowa kasiurka i napewno we wrześniu czy w październiku trzeba będzie coś cieplejszego.

    • To tak przważnie jest. My coś kupujemy, a dziecko ma zupełnie inne plany. Ja też się spotkałam z odmową współpracy, ale po jakims czasie sam doszedł do tego, że ta dodatkowa praca mu pomagala.

  • My uwielbiamy smycze wybierać zeszyty i wszystkie przybory szkolne. Spełnienie marzeń :p

  • Piotrek

    Świetny i obszerny post! Na pewno będzie pomocny dla wielu rodziców 🙂 Ja swego czasu kompletowałem podręczniki i artykuły szkolne na TaniaKsiazka.pl i też byłem bardzo zadowolony 🙂

  • Jeśli chodzi o matmę dla starszych, to bardzo polecam Matematyczną Pizzę. Kupiłam na zapas dla młodej, bo za kilka lat może nie być wznowień. U nas wyprawka przedszkolna, tez mają podręcznik, ale tu już muszę pokryć koszta, stówa w plecy. Druga stówa na papiery kolorowe, kleje, ręczniki, mydło, plastelinę, krepinę i tak dalej. No ale samo przedszkole nas mało kosztuje, bo stawka żywieniowa nie jest wysoka, więc nie marudzę.

  • Podręczniki jedyne jakie kupuje to te do religii, resztę opłaca szkoła 🙂

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial