Był u Ciebie Mikołaj?- Blogmas #6

Żeby przytoczyć Wam kontekst wpisu, skopiuję mój dialog z dzieckiem z dnia poprzedniego. To ten sam, który część z Was widziała na FP bloga. Jednak zdaję sobie sprawę, że nie każdy jest na bieżąco, nie wszyscy lubią facebooki i nie każdy obserwuje mój profil. (A powinien: D).

-Mamo wstanę jutro o 6:00 i wiesz, możliwe, że będę musiał skorzystać z Waszego telewizora.
– Eee wystarczy, że wstaniesz o 7, zdążysz spokojnie.
– No ja wiem, ale jak wstanę, to będę chciał wypróbować prezent od Mikołaja, a do tego potrzebny mi Wasz telewizor. Ale nie martw się i Ty i tata będziecie mogli iść pospać do mnie. Ja nie będę wam przeszkadzał i wy się wyśpicie.
– No ale stop… O co chodzi? Bo ja nie rozumiem.
-No jak dostanę prezent od Mikołaja, to chciałbym się nim pobawić przed szkołą…
– Po pierwsze, nie wiesz co dostaniesz i czy w ogóle, bo nadal nie śpisz. Poza tym nie wiesz, czy dostaniesz jutro rano, czy może wieczorem albo kilka dni później.
– Ale jak? Mikołaj jutro przynosi prezenty.
– Teoretycznie jutro, ale zawsze może utknąć w korkach! Może złapać gumę albo może się u kogoś tak najeść ciastek, że go brzuch rozboli.

Mina jego przez chwile wyrażała coś na wzór pobłażania dla matki wariatki, ale koniec był taki, że machnął ręką, pomruczał, że ze mną nie da się rozmawiać i poszedł.

5:00
Budzi mnie skrzypnięcie drzwi od łazienki. W duchu cieszę się, że prezent został schowany u nas w pokoju, bo liczę na to, że młode wróci do siebie i uśnie. Według przewidywań wraca, mam wrażenie, że nie budzi nas tylko dlatego, że ostatnie obudzenie mnie bez potrzeby skończyło się dla niego karą na grę.

5:10

Usiłuję usnąć, ale nie mogę, bo słyszę jak młode dmucha nos, potem kicha, potem wzdycha, a na końcu jego pokój rozświetla dziwna poświata na kilka sekund.

5:15

Co chwilę widzę słabą poświatę światła, wkurza mnie nieziemsko, ale nadal udaje, że śpię.

5:30

Wpadam na myśl, że ta dyskoteka ze słabych błysków, to włączony telewizor, więc wkurzona wstaję i idę sprawdzić, po jakiego czorta z samego rana młode bajki włącza.

5:31

Okazuje się, że to nie telewizor, a komórka. A co chwile się zaświeca, bo młode sprawdza godzinę.

5:32

Kapituluję i uznaję, że bardziej wypocznę jak już ten prezent znajdzie.

5:35

Młode ma prezent, cały czas coś szeleści… To znaczy, że spania nie będzie.

6:00

Na messenger przychodzi mi wiadomość od syna, czy możemy już wyjść z naszego łóżka, bo on musi na nasz telewizor.

6:01

Wybucham śmiechem, bo jeszcze tego nie grali, żeby matka i dziecko siedzące w sąsiednich pokojach pisali ze sobą wiadomości.

6:05

Zadowolone młode ląduje u nas.

6:06

Do nas rodziców, dociera fakt, że dziś się nie wyśpimy. Trudno. 6 grudnia jest raz w roku.

(Visited 27 times, 1 visits today)

Anna

Jestem 27 letnią mamą ośmiolatka, od niedawna również żoną. Na co dzień pracuję na etacie, a w wolnym czasie prowadzę bloga i biegam, gdy czas i pogoda pozwalają. Uwielbiam ciszę i spokój. Jak na prawdziwą kobietę przystało jestem na diecie, której końca nie widać. Mam własne zdanie i nie zawaham się go wyrazić.

Może Ci się również spodoba

  • Buba Bajdocja

    🙂

  • Też coś, myślałaś, że się wyśpisz. Złudne nadzieje 😛

  • hehe to ja mam większe szczęście moje spały a jak trudno ich było o 7:00 dobudzić za to przez prezenty o mało się chłopaki nie spóźniły do szkoły i przedszkola 😛 ale daliśmy radę 😀

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial